To był wyjątkowy czas. Wróciłam na rower po ponad 5 latach przerwy. Mój „byczek” przeszedł generalny serwis w najlepszej stajni w Szczecinie – Panowie w lśniącej zbroi doprowadzili mojego ogiera do należytego stanu i mogłam ruszyć w trasę.
Nie miałam odpowiedniego stroju rowerowego – zwykłe legginsy, bawełniane bluzki i moje słynne okulary przeciwsłoneczne, które wzbudziły tyle komentarzy („za ładne”, „dziwaczne”). Ale dla mnie rower to nie pokaz mody, tylko narzędzie do spokoju i doświadczania życia po swojemu. Choć przyznaję, że w przyszłym sezonie zainwestuję w lepsze odzienie.
🌍 Moje rowerowe trasy
🌳 Szczecin – zawsze numer jeden
-
Jasne Błonia, Park Kasprowicza, Syrenie Stawy, Arkonka, Jezioro Głębokie, Dobra Szczecińska.
-
Jasne Błonia – Wały Chrobrego – Bulwary.
-
Jasne Błonia – staw Brodowski – Park Żeromskiego – powrót wzdłuż Odry.
-
Dąbie – Lubczyna przez Przestrzenną i mariny skąpane żaglówkami.
-
Puszcza Bukowa – jezioro Miedwie (moje ukochane miejsce z dzieciństwa!).
🚴♀️ Velo R10
Przejechałam fragment od Międzyzdrojów do Sarbinowa. Obłędne widoki! W przyszłym roku planuję całość.
🌲 Piła – powrót do dzieciństwa
Park Miejski im. Staszica, Park na Wyspie, Gwda, Stadion Żużlowy (ach, wspomnienia z dziadkiem!), Zalew Koszycki i bar „Nad Zalewem” (nic się nie zmieniło!), jezioro Płotki. Piła pachnie tak samo jak w moich wspomnieniach. Nostalgia i radość w jednym.
🏰 Toruń
Kupił mnie klimatem, architekturą i… piernikami! Malownicza trasa Toruń–Unisław, trochę niedosytu rowerowego, ale i tak wrócę. Tu już byłam kolejny rok. Polecam z całego serca.
🌉 Bydgoszcz
Piękne miasto – Wyspa Młyńska, Polana piknikowa, cudowne widoki i… ciekawa różnica językowa (w Grudziądzu „jo”, w Bydgoszczy „ja”). Dziękuję koledze z grupy rowerowej za oprowadzenie!
❤️ Warszawa
Tutaj była cała epopeja (opisaną wcześniej) – bulwary, Łazienki, Park Ujazdowski, Starówka, Plaże nad Wisłą. I refleksja o człowieczeństwie, dżentelmenach i równouprawnieniu.

🚴♀️ Moje rowerowe lekcje
-
Nie jeździmy z otwartą buzią – robale są szybkie 😉
-
Bluza to zły pomysł – spocisz się i przewieje Cię wiatr.
-
W grupie fajnie, ale ja najbardziej lubię swoje tempo. Choć lokalni przewodnicy są bezcenni.
-
Kask = życie. Dla mnie to obowiązek.
-
Multitul, mokre chusteczki i uchwyt na telefon – niezbędniki.
-
Muzyka w uszach? Nie. Lepiej słyszeć ptaki i ludzi, którzy mówią „cześć”.
-
Uprzejmość działa w dwie strony. To cudowne, gdy ktoś odpowie uśmiechem.
🧠 Korzyści z jazdy na rowerze
Jazda na rowerze to nie tylko mięśnie nóg i kalorie. To też:
-
Serotonina – daje spokój, równowagę i poczucie szczęścia.
-
Dopamina – satysfakcja i motywacja, gdy docierasz do celu.
-
Endorfiny – naturalne przeciwbólowe, które poprawiają nastrój.
-
Adrenalina – przypływ energii, zwłaszcza przy szybszej jeździe czy zjazdach.

Efekt? Lepszy sen, redukcja stresu, mocniejsza psychika, więcej energii do działania.
I jeszcze jedno – na rowerze możesz poznać miłość swojego życia. Na kanapie i przesuwając ekran w lewo czy prawo nie spotkasz tego, co może czekać za zakrętem leśnej ścieżki. 😉
💛 Moje refleksje na koniec
Rower nie jest moją wielką pasją – ale jest moją drogą do spokoju, radości i życia w zgodzie ze sobą. To narzędzie, które łączy ciało, duszę i serce.
Dla mnie liczy się to, że każdy dzień mogę przeżyć tak, jakby był tym najważniejszym.
#docelu #PaulinaProsto #PaulinaIgielska #rowerowo #wakacje #refleksje #zdrowie #endorfiny #szczescie #czasdlasiebie
Rower jest drogą do spokoju, radości i życia w zgodzie ze sobą. To narzędzie, które łączy ciało, duszę i serce.
