Są takie momenty w pracy zawodowej, które zatrzymują na chwilę.
Nie z powodu zmęczenia — lecz z wdzięczności.
Jest początek stycznia, a mój kalendarz na cały 2026 rok jest już w pełni zakontraktowany. Ostatnie godziny dosłownie na dniach jeszcze „wciskałam” dla „najstalszych” klientów. Cieszy mnie to ogromnie i dumna jestem z siebie, że doszłam do takiego etapu w którym planuję co będę robić za 2 lata – mając poczucie bezpieczeństwa i stabilność teraz.
To jest ukłon w stronę drogi, którą przeszłam — i ludzi, którzy mi na niej zaufali.
Myślałam niesterotypowo, zanim to było modne
Jestem córką artystki i inżyniera.
Połączenie artystycznego ADHD i konkretu towarzyszy mi od zawsze.
Jako dziecko kochałam… duże samochody.
Kilkulatka siedząca na kolanach taty i „kierująca” ciężarówką nie wiedziała jeszcze, że ta pasja stanie się fundamentem odwagi, decyzyjności i odpowiedzialności.
Mając 19 lat posiadałam już uprawnienia do kierowania pojazdami kategorii B, BE, C i CE.
Kilka lat później — instruktora, a niewiele lat później wykładowcy nauki jazdy wszystkich kategorii prawa jazdy.
Byłam jedną z najmłodszych osób, a na pewno kobiet w Polsce z takimi kwalifikacjami.
Nie dlatego, że „chciałam coś udowodnić”.
Dlatego, że lubię wiedzieć, jak rzeczy działają — naprawdę.
Edukacja bez granic i zawodowe „łączenie kropek”
Równolegle studiowałam i uczyłam się dalej:
zarządzanie, ekonomię, controlling, doradztwo zawodowe i psychospołeczne.
Do tego dziesiątki kursów: od projektów unijnych, HR i zamówień publicznych, przez logistykę i transport, po diagnostykę osób dorosłych, motywowanie, rekrutację i rozwój kompetencji.
Moja droga nigdy nie była liniowa.
Była — i jest — holistyczna.
Dziś wiem, że właśnie to łączenie perspektyw sprawia, że moi klienci:
-
szybciej podejmują decyzje,
-
lepiej rozumieją siebie i swoje zasoby,
-
budują stabilne ścieżki zawodowe i biznesowe, zamiast gasić pożary.

Przedsiębiorczość od 19. roku życia
W wieku 19 lat założyłam swoją pierwszą spółkę z o.o.
Tak — to był intensywny start.
Rozwój rodzinnego przedsiębiorstwa, skalowanie działalności z lokalnej do ogólnopolskiej, tworzenie parafranczyz, klastrów, wspólnych inicjatyw szkoleniowych i projektów społecznych — to była szkoła strategii, odpowiedzialności i pracy z ludźmi.
Działaliśmy także na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego:
szkolenia, warsztaty, działania edukacyjne i realny udział w konsultowaniu przepisów z ministerstwami.
To doświadczenie nauczyło mnie jednego:
dobrze zaprojektowany system daje ludziom spokój.
Doradztwo zawodowe i psychospołeczne — świadomy wybór
Od kwietnia 2024 roku całą swoją energię zawodową kieruję w obszar, który był ze mną od dawna, ale dziś ma pełną formę:
doradztwo zawodowe i psychospołeczne, a także doradztwo biznesowe
Prowadzę:
-
konsultacje indywidualne,
-
projekty współfinansowane ze środków UE,
-
warsztaty i szkolenia z zakresu pracy, życia i równowagi.
Pracuję z osobami indywidualnymi i biznesem.
Z tymi, którzy są w zmianie.
I z tymi, którzy chcą ją dobrze zaplanować.
Moje podejście opiera się na:
-
doświadczeniu,
-
networkingu,
-
benchmarkingu (tak — inspiruję się także branżami „nieoczywistymi”),
-
i głębokim szacunku do drogi drugiego człowieka.
Dlaczego o tym piszę?
Bo pełny kalendarz na 2026 rok to nie przypadek.
To efekt lat pracy, zaufania klientów i konsekwencji w działaniu. Ja nie tylko mówię o organizacji i zarządzaniu czasem, zaangażowaniu i wiary w siebie, o pokonywaniu własnych słabości oraz wychodzeniu ze strefy komfortu – ja to wszystko realnie i bez oglądania się za siebie wdrażam we własnym zawodowym i prywatnym życiu.
Dziękuję wszystkim, którzy są częścią tej drogi.
A jeśli czytasz ten tekst i czujesz, że 2027 rok może być Twoim czasem —
już dziś zapraszam do rozmowy.
Spokojnie.
Bez presji.
Z głową i sercem.

Życie zawodowe mam zaplanowane niemal co do minuty.
Teraz czas na życie prywatne i work–life balance w moim stylu. Bo życie, to nie tylko praca i ogarnianie życia codziennego – to ciągły rozwój (kontynuuję studia z psychologii) i czas na przyjemność dla siebie.
Na liście już czekają rowerowe szlaki do zdobycia:
Velo R10
Velo Czorsztyn
a także: góry (bo bez nich się nie da)
Caminito del Rey
jeśli wszystko się ułoży — rejs Majorka–Barcelona
Dziękuję, że jesteście częścią tej drogi.
To efekt konsekwencji, odwagi i wiary w siebie, nawet wtedy, gdy droga była wymagająca.
